Skąd biorą się „niewidzialne” poprawki

Przeglądarki podkreślają błędy i podpowiadają poprawny wyraz po kliknięciu prawym przyciskiem. Safari na iPhonie i Macu potrafi zamienić wyraz samo. Klawiatury telefonów podsuwają słowa nad klawiszami. Do tego dodatki w rodzaju Grammarly czy LanguageTool. Każda z tych pomocy może poprawić błąd, którego uczeń by nie poprawił — a w gotowym tekście nie widać, że to zrobiła.

Co można zrobić

  • Komputer zamiast telefonu. Na komputerze klawiatura nie podsuwa słów, a strona może wyłączyć słownik przeglądarki.
  • Edytor, który wyłącza pomoce pisowni. Strona internetowa może poprosić przeglądarkę o wyłączenie sprawdzania pisowni, autokorekty i podpowiedzi. Większość przeglądarek to respektuje.
  • Blokada zamiany wyrazu. Gdy przeglądarka mimo wszystko próbuje zamienić wyraz (np. poprawka z menu słownika), edytor może tę zamianę zablokować i zapisać, jaki wyraz miał zostać zmieniony.
  • Prośba do ucznia przed startem. Na telefonie podpowiedzi klawiatury wyłącza się w jej ustawieniach — warto to zapisać w poleceniu.

Jak to działa w Noteline

W formularzu zadania zaznaczasz „Bez słownika i autokorekty”. Edytor ucznia wyłącza wtedy sprawdzanie pisowni, autokorektę, automatyczne wielkie litery, autouzupełnianie i podpowiedzi przeglądarki, a także dodatki Grammarly i LanguageTool. Zamiana wyrazu zgłoszona przez przeglądarkę jest blokowana, a w historii pracy widać, ile takich prób było i jakich wyrazów dotyczyły.

Ograniczenie, o którym trzeba mówić uczciwie: klawiatura telefonu to osobna aplikacja i nie każda się podporządkuje, a poprawka wpisana w trakcie pisania wyrazu wygląda dla strony jak zwykłe pisanie. Dlatego dyktando najlepiej pisać na komputerze, a na telefonie — po wyłączeniu podpowiedzi w ustawieniach klawiatury.

Dyktando na lekcji

Jeśli dyktando ma się odbyć w określonym czasie, ustaw w zadaniu czas trwania — wtedy jest to egzamin na czas: startuje jednocześnie dla całej klasy, uczeń widzi tylko egzamin, a po czasie praca oddaje się sama.